Baranów gazowym eldorado?
Badania sejsmologiczne maja rozpocząć się w połowie lipca. Firma ustala właśnie detale i szczegóły wejść na posesje rolników. Geofizyka będzie szukać gazu w gminie Baranów na zlecenie jednej z amerykańskich firm. Badaniami zostanie objęty cały teren gminy. Na to czy pod ziemią znajdują się gazonośne formacje skalne ma dać odpowiedź badanie sejsmiczne.
Polega ono na użyciu przyrządów emitujących fale akustyczne, które odbijają się od warstw skalnych i rejestrowane są przez aparaturę na powierzchni. Na wytypowane tereny wjedzie ciężki sprzęt, który będzie wywoływać drgania ziemi. – Rolnicy otrzymają rekompensaty za wyrządzone szkody, tak zapewniła firma prowadząca poszukiwania – mówi wójt Gagoś.
Baranów to kolejne miejsce na ziemi puławskiej na którym wytypowano złoża gazu. Wcześniej próbnego odwiertu dokonano w Markowoli, na granicy powiatu puławskiego i kozienickiego. Gazu tam nie znaleziono.
Do gazu w polskich skałach próbuje dowiercić się już 87 firm. Wg szacunków pod ziemią może kryć się nawet 5,3 bln. metrów sześciennych gazu łupkowego. Wystarczyłoby go na 300 lat i uniezależniło Polskę od dostaw gazu z Rosji. Są jednak i inne opinie. Amerykańskie pisma branżowe uważają, że czerpanie gazu z łupków wcale nie musi być dochodowe. New York Times przeanalizował wyniki z 10 tys. szybów w USA. Opłacalnych było niewiele.
Zastrzeżenia budzi również sama technologia, która może nieść zagrożenia dla środowiska. Gaz z łupków wydobywany jest opracowaną w USA metodą szczelinowania. Polega ona na wywierceniu wielu nawet dwukilometrowych otworów i wtłoczeniu pod ziemię gigantycznych ilości wody ze specjalnymi substancjami chemicznymi i piaskiem, która ma rozdrobnić skałę i uwolnić gaz.
Jak podaje „Economist" szczelinowanie może zanieczyścić wody gruntowe, być uciążliwe dla okolicznych mieszkańców a nawet powodować wstrząsy ziemi. – Konsekwencje będzie można konkretnie ocenić za kilka lat, po przeprowadzeniu próbnych odwiertów, ale musimy mieć świadomość, że zagrożenia są duże – mówi Marian Harasimiuk, szef Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery UMCS.
Zdaniem profesora Harasimiuka nie można jeszcze mówić o gazowym eldorado. – Nikt nie jest w stanie przewidzieć ile będzie kosztować gaz za 10 lat, kiedy uda się zbilansować złoża i mogłoby ruszyć masowe wydobycie – mówi Harasimiuk.
Szef Zakładu Geologii i Ochrony Litosfery UMCS wskazuje na inne problemy. Wśród nich niedostatek wody w regionie. Do szczelinowania, eksploatacji i obsługi wierceń potrzebne są jej duże ilości. – Jedna wiertnia ma zapotrzebowanie na wodę jak kilkutysięczne miasteczko. – mówi Harasimiuk.
Poszukiwania gazu co raz częściej napotykają na protesty mieszkańców. W Grabowcu doszło do zniszczenia lokalnych dróg, gmina otrzymała rekompensatę. W gminie Cyców ciężki sprzęt zniszczył rolnikom uprawy zbóż na polach; po protestach pojazdy wycofano. Z kolei w Rogowie Kolonii mieszkańcy nie zgodzili się na kolejne odwierty, zagrozili zorganizowaniem pikiety. – Już po zeszłorocznych pracach ludziom ściany w domach popękały – mówi Wiesław Tryniecki, sołtys Rogowa.


























Kontakt:
Rzetelnie przedstawione różne aspekty zagadnienia. Brawo!
Potencjalnych zagrozeń nie można oczywiscie lekcewazyc, ale te protesty przypominaja mi protesty przeciwko rosyjskim rurociagom biegnacym przez Polske.
Rozjanom się one sprzykrzyły, dogadali sie z Niemcami, połozyli rure na dnie Bałtyku i teraz maja nas w doopie.
Oby z gazem łupkowym nie zdarzyło sie cos podobnego.
Eldorado się skończy kiedy UE
Eldorado się skończy kiedy UE dogadawszy się z Rassiją stworzy dyrektywę zakazującą wydobycia gazu tym sposobem.
Woli ścisłości to to co pisze
Woli ścisłości to to co pisze "Economist"to brednie ....wody gruntowe zalegają nieco głębiej niż wody "zaskórne ". Ich poziom się zmienia w czasie roztopów, oraz podczas dłuższych opadów podnosi się, a w okresach suchszych się obniża. Zwierciadło tych wód znajduje się na głębokości przynajmniej kilku metrów pod powierzchnią gruntu. Gdyby dolna granica warstwy wodonośnej, a także zwierciadło wody były płaszczyznami poziomymi, ruch wód gruntowych byłby wtedy niemożliwy. Taki stan jest jednak bardzo rzadki w przyrodzie. Woda pod wpływem siły grawitacji, oraz ciśnienia przemieszcza się. Prędkość przepływu wód gruntowych uzależniona jest od ułożenia warstw skalnych, oraz od ich porowatości. Wody gruntowe odznaczają się stałą temperaturą. Są one przefiltrowane, więc nadają się do spożycia. Główne gazy wchodzące w skład tych wód to tlen, dwutlenek węgla, oraz azot. Najczęściej spożywanymi wodami przez człowieka są właśnie wody gruntowe. Wody tego rodzaju obficie zasilają rzeki, oraz jeziora. Na obszarach Polski nizinnej wody gruntowe gromadzą się w przepuszczalnych osadach polodowcowych i rzecznych. W górach występują one w szczelinach skalnych, oraz w zwietrzelinach. Na obszarach krasowych woda przepływa podziemnymi kanałami tworząc jaskinie......Jak sami widzicie głębokość na jakiej będą wiercenia nijak się ma ma do rewelacji 'Economist"
Info ....http://geografia.na6.pl/wody-podziemne
Wydrowycz poruszyłeś sedno tematu i oby jak napisał Pan Gruby ..." z gazem łupkowym nie zdarzyło sie cos podobnego."..........
Dodam też, że UE nałożyła
@siwy71:Dodam też, że UE ma w planach nałożyć akcyzę na węgiel i paliwa kopalne toteż w najbliższym czasie można spodziewać się wzrostu cen energii elektrycznej i chociażby gazu lpg...
Wędrowycz czemu np. nie
@wedrowycz:Wędrowycz czemu np. nie napiszesz, że Polska może otrzymać 80 mld euro w ramach nowego budżetu na lata 2014-2020? Czemu zawsze dostrzegasz tylko negatywy i tylko o nich piszesz?
Ponieważ uważam, że więcej my
@r3al1ty:Ponieważ uważam, że więcej my Polacy stracimy na bzdurnych dyrektywach. Jeżeli plany akcyzy na węgiel i gaz ziemny wejdą w życie kotś na tym zarobi a inny straci. Jeśli dodamy do tego planowany zakaz wydobycia gazu łupkowego to już widać kto zarobi. Stracą najbiedniejsi ludzie, bo nie będzie ich stać na tankowanie samochodów, do tego wzrosną im w znaczny sposób rachunki za prąd (prąd wytwarza się przy pomocy węgla). Obłożenie akcyzą dóbr pierwszej potrzeby zwiększy też bezrobocie i ogólnie rzecz biorąc wróżyć może gospdarczą zapaść.
"wedrowycz", a kto planuje zakaz wydobywania gazu?
Czyzby dr Tadeusz R. z Torunia, bo gaz łupkowy byłby konkurencja dla jego wód termalnych? ;-)))*;-)))
Gruby
@Gruby:Co tam wody termalne ,zastanawia mnie zmiana zdania "władców " którzy nie tak dawno mówili ,że gaz łupkowy jest nam nie potrzebny bo mamy bardzo korzystne umowy podpisane z Rosją .Skąd to nagła zmiana poglądów ???