Badania archeologiczne w kościele farnym w Końskowoli
Toczący się projekt odnowy kościoła parafialnego, współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2007-2013 obejmuje wydatki związane z nadzorem archeologicznym, niezbędnym do zgodnego z prawem przeprowadzenia inwestycji. Środki projektu nie mogą być jednak wydawane na kompleksowe badania archeologiczne lub architektoniczne. Szczęśliwie, w ubiegłym roku Zarząd Zakładów Azotowych „Puławy” S.A. zgodził się udzielić darowizny na rzecz TODK „Fara Końskowolska”. Przekazane środki zobowiązaliśmy się przeznaczyć na badania w kościele farnym.
Dzięki środkom Z.A. „Puławy” S.A. uruchomiliśmy ramowy program badawczy, którego celem jest możliwe pełne rozpoznanie krypt świątyni parafialnej oraz zabezpieczenie zabytków odkrytych w czasie prac archeologicznych.
Po odkryciu krypy pod prezbiterium (opisanym w artykule na stronie www.konskowola.eu) – oraz zawiadomieniu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w dniu 21 kwietnia 2010 r. przybyła do Końskowoli grupa pracowników Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, celem opisania odkrytej krypty oraz sporządzenia zaleceń co do dalszych prac. Po dopełnieniu stosownych formalności, do prac w krypcie przystąpili archeolodzy z przedsiębiorstwa Archee Pana Rafała Niedźwiadka.
Krypta pod prezbiterium zbudowana została na planie zbliżonym do prostokąta, o bokach ok. 4 na 3 metry. Jest ona stosunkowo wysoka – od posadzki do najwyższego punktu sklepienia jest ok. 1,7 metra. Krypta została częściowo zasypana gruzem – zapewne w czasie budowy systemu ogrzewania na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Niestety, gruz zrzucany do krypty zniszczył trzy trumny – dwie całkowicie a trzecią, która była wkopana w ziemię, częściowo. Zniszczone nie zostały cztery trumny, znajdujące się przy ścianie bliżej ołtarza. W gruzowisku archeolodzy odnaleźli dwa kamienie wapienne ze śladami obróbki – być może elementy dawnej elewacji kościoła.
Dzięki wsparciu Z.A. „Puławy” S.A. mogliśmy zaprosić do współpracy Panią dr hab. Annę Drążkowską i Panią dr Małgorzatę Grupę z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, które są wybitnymi specjalistkami w zakresie konserwacji zabytków. Dość powiedzieć, że Panie Doktor zostały nagrodzone przez Komisję Europejską za ratowanie szat odkrytych w kryptach Archikatedry Lubelskiej, a wcześniej pracowały m.in. w Katyniu, Charkowie i Miednoje, dokumentując ślady mordu na polskich oficerach i urzędnikach.
Zgodnie z dyspozycją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Panie Doktor przystąpiły do prac zabezpieczających odkryte fragmenty tkanin. Jednak tuż po wejściu do krypty, pierwszym odkrytym przedmiotem okazał się być… drewniany, misternie toczony, delikatny kielich – a ściśle biorąc jego czasza. Pierwszą reakcją doświadczonych archeologów na to odkrycie było pytanie, czy mieliśmy w Końskowoli w XVII lub XVIII wieku pochowanego biskupa. Okazuje się bowiem, że z kielichami oraz replikami pastorałów składano ciała biskupów. W tym przypadku okazało się szybko, że odkryty kielich związany był z pochówkiem duchownego, który musiał należeć do elity ówczesnego społeczeństwa. W trakcie dalszych prac archeologicznych udało się odnaleźć stopę i kolumnę kielicha.
Mimo upływu wieków, zachowały się: atłasowa sutanna, stuła i fragmenty ornatu, jak również jedwabna poduszka. Według informacji przedstawionych przez Panie Doktor, sutanna została wykonana z gładkiego jedwabiu o splocie atłasowym (jedwabny atłas). Ornat składał się z pasów jedwabnych z haftowanym wzorem roślinnym. Stuła wykonana była z wzorzystego jedwabiu - jej końce ozdobiono naszytym małym krzyżem wykonanym z metalowej koronki. Oprócz tego Panie Doktor odkryły fragment jakiegoś bardzo zniszczonego skórzanego elementu. Na razie nie udało się jeszcze zidentyfikować tego zabytku, jego funkcji i konstrukcji. Zachowany fragment ma kształt prostokąta o lekko zaokrąglonych rogach.
Badania próbek jedwabiu pozwolą na określenie okresu, kiedy zmarł ów duchowny, jednak już w krypcie Panie Doktor postawiły hipotezę o XVIII wiecznym rodowodzie odkrytych tkanin, choć nie wykluczyły, że mogą one pochodzić z wieku XVII wieku. Ponieważ księgi zmarłych parafii w Końskowoli prowadzone były od 1717 roku i brak tam wpisów o pochówkach w krypcie pod prezbiterium, odnaleziony kielich i bogate szaty mogły należeć do Mikołaja Delpacego herbu Gozdawa, zmarłego ok. 1700 roku prepozyta końskowolskiego i dziekana kazimierskiego, współpracownika Stanisława Herakliusza księcia Lubomirskiego marszałka wielkiego koronnego (w tym czasie właściciela Końskowoli) albo do kolejnego proboszcza – księdza kanonika Aleksandra Domaradzkiego kustosza kamienieckiego, zmarłego 1 maja 1717 r.
Dopiero wyniki szczegółowych badań dadzą odpowiedź na pytanie o czas powstania tkanin i kielicha.
Jedna z trumien zasypanych gruzem została mniej zniszczona, ponieważ była częściowo wkopana w ziemię. Niespodzianką było odnalezienie garnka - wstępnie datowanego na XVII wiek - umieszczonego niegdyś pod tą trumną.
O poczynionych odkryciach poinformowaliśmy już Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, do którego złożymy również wniosek o wydanie zgody na konserwację kielicha oraz fragmentów tkanin.
W najbliższych tygodniach archeolodzy będą prowadzić prace w krypcie północnej oraz południowej, dlatego planowane wstępnie na maj prace archeologiczne przy dworze Tęczyńskich (stara plebania) zostaną prawdopodobnie przesunięte na czerwiec i lipiec. W tym samym czasie postaramy się przebadać kryptę pod kościółkiem św. Anny. O wynikach wszystkich prac będziemy stale informować na stronie internetowej stowarzyszenia oraz MMPuławy.




























Kontakt: