Awantura na sesji w Markuszowie: "Radna próbowała przewrócić naszą kamerę"
W zaplanowanym porządku obrad ostatniej sesji Rady Gminy znalazło się 27 punktów. Radni skończyli jednak debatę na trzech. W momencie, kiedy na sali pojawili się dziennikarze, przewodniczący zarządził przerwę.
– Powiedział, że nie życzy sobie naszej obecności i dopóki tam będziemy sesja nie będzie prowadzona – opowiada Anna Filipowska, dziennikarka lokalnego „Tygodnika Powiśla”. – Później było bardzo nieprzyjemnie. Przewodniczący zaczął nas poniżać, mówić, że jesteśmy nikim, że wydajemy brukowiec. Baliśmy się, że dojdzie do rękoczynów.
W ciągu kolejnych godzin sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. – Radna Sokołowska próbowała przewrócić naszą kamerę, uderzyła w nią głową, potem zaczęła drapać paznokciami obiektyw. Byliśmy wyzywani. Miałam wrażenie, że za wszelką cenę chcą nas sprowokować – mówi Filipowska.
– To wszystko nieprawda – ripostuje Anna Sokołowska. – To kolejna prowokacja ze strony tej pani, która szkaluje dobre imię naszej gminy. Mamy z nią już dwie sprawy w sądzie. Nie chcemy jej na sesjach, bo uznaliśmy ją za persona non grata.
Apogeum konfliktu nastąpiło w momencie, kiedy dziennikarka znalazła w kieszeni swojego płaszcza... butelkę z alkoholem. Twierdzi, że została jej podrzucona. – Kiedy robiłam sobie herbatę to poczułam, że mam w kieszeni coś ciężkiego. Okazało się, że to tzw. małpka z nalewką w środku. Chyba chodziło komuś o to żeby mnie ośmieszyć i skompromitować – uważa Filipowska.
Po tym wydarzeniu na miejsce przyjechali policjanci. Podejrzenia podrzucenia „małpki” padły na radną Lilianę Korzonek. – To ona siedziała najbliżej moich rzeczy, wcześniej zrzuciła mi na podłogę torbę z aparatem – twierdzi reporterka „Tygodnika Powiśla”.
Tymczasem radna stwierdziła, że została pomówiona. – Policjantom powiedziała, że została znieważona jako funkcjonariusz publiczny. Pojechała z nimi na posterunek i złożyła zawiadomienie w tej sprawie – mówi Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji.
Co dalej? – Zabezpieczyliśmy butelkę z czerwonym płynem. Trwają czynności dochodzeniowe. Jest za wcześnie żeby mówić jak się zakończą – dodaje Koper.
Przewodniczący Leszek Barwiński zapytany, czy obrażał dziennikarzy na sesji odpowiedział krótko: Jest pan chory. I zapowiedział, że poda Dziennik Wschodni do sądu.
Ostatecznie obrady zostały przerwane, bo zabrakło kworum. Niewiadomo, kiedy zostaną dokończone.
Sporna sesja odbyła się 9 kwietnia. Dziennikarze z „Tygodnika Powiśle” czekają na dokończenie obrad by zamieścić w Internecie swój film.

























Kontakt:
Niech mi ktoś odpowie: czy w
Niech mi ktoś odpowie: czy w Markuszowie na radnych wybierają przedszkolaków??? Szkoda że radna S. nie opluła dziennikarki... Nie wiem czy się śmiać czy płakać...
wedrowycz to teraz powiedz
@wedrowycz:wedrowycz to teraz powiedz czym się różnią Ci radni od chłopaków w kapturach??? Co należałoby teraz z nimi zrobić Twoim zdaniem???
Jeśli będą zachowywać się
@gebels:Jeśli będą zachowywać się agresywnie i atakowali ludzi - do odstrzału...
ja sie usmiałem... choć to
ja sie usmiałem... choć to niepoważne... (niepowazne to mało powiedziane)
rzeczywisty obraz Polskiej polityki
zaczynają jako radni potem są posłami a efekty mamy widoczne gołym okiem
POrażka
Patologia to mało powiedziane..Radni nie poradni boją sie jak sie im patrzy na ręcę!!
Zaraz, zaraz, jedna sprawa...
Atak dotyczył dziennikarki Tygodnika Powiśla, a pan przewodniczący Leszek Barwiński chce podać Dziennik Wschodni do sądu? Hmm, ciekawe... A tak w sprawie tematu: tam, gdzie się patrzy na ręce, zawsze będą przeciwnicy prawdy... A że nie raz w tym naszym "wolnym" państwie zostanie znieważony dziennikarz przy pracy, to tylko można ręce załamać, tym bardziej, że te osoby, jako radni, mają godnie reprezentować społeczeństwo/osoby, które ich wybrały... Cóż drodzy radni, takie to już "okropne" czasy, że media chcą pokazywać ludziom co dzieje się na waszych obradach...
Norma jak hołota dobrała sie
Norma jak hołota dobrała sie do władzy , a przewodniczącym jest pan bez matury. Liliana Korzonek nauczycielka nauczania podstawowego a pani Sokołowska ... Żal .. Gospodyni domowa... Takie mamy władze... I jeszcze kilku emerytów na dorobku tam siedzi...Super nie?Wstyd , ze boja się własnych słów i działań. Niech pan B. idzie do swej nory w barze i tam ze znajomy na sowim poziomie rozmawia a nie za rządzenie się bierze.... Wstyd..
Norma jak hołota dobrała sie
Norma jak hołota dobrała sie do władzy , a przewodniczącym jest pan bez matury. Liliana Korzonek nauczycielka nauczania podstawowego a pani Sokołowska ... Żal .. Gospodyni domowa... Takie mamy władze... I jeszcze kilku emerytów na dorobku tam siedzi...Super nie?Wstyd , ze boja się własnych słów i działań. Niech pan B. idzie do swej nory w barze i tam ze znajomy na sowim poziomie rozmawia a nie za rządzenie się bierze.... Wstyd..
Tak to jest jak się wybiera
Tak to jest jak się wybiera takich zaściankowych ludzików, którym władza już po pierwszym miesiącu uderza do pustego łba. Co taka pani radna sobą reprezentuje??? Niewiele chyba.
Parafrazując naszego
Parafrazując naszego przyszłego prezydenta - jacy radni taka rada (krowy pasać a nie bawić się w radnych...)