Ale obciach, czyli spacerkiem po... Żyrzynie
Jak twierdzą rodowici żyrzynianie, ich wieś zawsze słynęła z czystości. – Tradycja sprzątania przydomowych obejść wywodzi się u nas jeszcze sprzed wojny. Tu każdy, bez względu na to, jaki ma dom, musi mieć wokół niego czysto – opowiada nam jeden z mieszkańców.
Niestety, do samych mieszkańców nie dostosowały się władze Żyrzyna. W czasie naszego spaceru natrafiliśmy na miejsca, o których w gminie nie wiedziano, a które ewidentnie psują jej wizerunek. Ale to jeszcze nic.
Wójt Andrzej Bujek i jego zastępca Marcin Sulej, których poprosiliśmy o komentarz, nie przyznali się do obciachowych miejsc lub reagowali na nie z uśmiechem. – Śmieci? To nie należy do nas. My nic nie możemy – odpowiadali.
To może pora zmienić zawód panowie, skoro nic możecie? Dobrze, że zawsze jest na kogo zgonić...
Czemu ten chodnik taki paskudny?
Idąc przez centrum Żyrzyna nie sposób ominąć dwóch ulic: Powstańców Styczniowych i Tysiąclecia. Trudno jednak nazwać spacerem przejście tymi ulicami. Trzeba uważnie patrzeć pod nogi, żeby nie potknąć się o na wystających płytkach albo żeby nie wdepnąć w powstałe po deszczu kałuże. Bo chodnik jest w fatalnym stanie. Jak twierdzą władze Żyrzyna... nie jest to jednak żaden powód do wstydu.
Urząd Gminy odpowiada
– To są drogi powiatowe, a nie nasze – tłumaczy Andrzej Bujek. – Chodniki przy nich też. Musimy się więc dogadywać ze starostą w sprawach ich remontów. W najbliższym czasie planowana jest modernizacja skrzyżowania ul. Powstańców Styczniowych z ul. Leśną. W ramach prac naprawiony zostanie najbardziej zniszczony fragment chodnika, który został zdewastowany przez tiry.
A czemu przystanek taki obskórny?
Kolejna fatalna wizytówka gminy. Na domiar złego, nie trzeba się wiele natrudzić żeby ją dostrzec. Jest bowiem widoczna gołym okiem przez wszystkich, którzy przejeżdżają przez Żyrzyn. Mowa o dwóch przystankach autobusowych przy głównej trasie. Zarówno ten w kierunku Ryk, jak i po przeciwnej stronie, w kierunku Lublina, prezentują się siermiężnie. Są zniszczone, brudne, pomazane i zaśmiecone. Czekanie na autobus w takich warunkach nie należy do przyjemnych.
Urząd Gminy odpowiada
– Cały czas próbujemy zmieniać stare przystanki na nowe – mówi wójt. – W tym roku postawiliśmy dwa. Jeden w Kośminie, a drugi w Żyrzynie przy ul. Tysiąclecia. Na więcej nie mamy pieniędzy. Poza tym, borykamy się jeszcze z problemem wandalizmu. Wymieniamy wiaty na nowe, a one są zaraz dewastowane. Jeśli natomiast są w nich śmieci, to jeszcze dziś zlecimy firmie z Puław, żeby je sprzątnęła. Nie mamy teraz pracowników, żeby ich wysłać do sprzątania. A sami przecież tam nie pójdziemy.
Kto posprząta śmieci z lasu?
Takiego bałaganu jest więcej. Żeby go zobaczyć, trzeba jednak zapuścić się trochę dalej od głównej trasy. Na dziesiątki plastikowych i szklanych butelek po napojach, piwie i wódce oraz kartony i inne papierzyska natrafiliśmy przy ścieżce w lasku, obok boiska piłkarskiego, naprzeciw remizy strażackiej. A więc kolejny smutny obrazek z ul. Tysiąclecia. Kilkanaście metrów przed lasem śmieci podrzucone w reklamówce widać już jak na dłoni.
Urząd Gminy odpowiada
– Las nie należy do nas i śmieci to nie nasz problem – uważa wójt Bujek. – Terenem tym opiekuje się Nadleśnictwo Puławy, więc to ono powinno posprzątać. My wystąpiliśmy już do leśników z prośbą o przejęcie tego gruntu. Chcemy tam utworzyć park wiejski, wytyczyć alejki, postawić ławki. Wtedy te problemy może się skończą. Wcześniej już wiele razy pisaliśmy do Nadleśnictwa zgłaszając problem śmieci. Teraz też wykonamy odpowiedni telefon.
Czy to nie powód do obciachu?
– Kolejny obrazek. Tym razem jedna z bocznych uliczek wiodąca od ul. Tysiąclecia. Teren byłej bazy Kółek Rolniczych. Teraz wygląda jak skrawek ziemi przeniesionej z kraju Trzeciego Świata, a nie część państwa należącego do Unii Europejskiej. Stare, nikomu niepotrzebne budynki, zniszczone ogrodzenie, pordzewiała i zdewastowana brama. A do tego prawdziwa „perełka” – drewniana buda, a w niej stare materace i butelki po piwie.
Urząd Gminy odpowiada
– Teren należy do nas – przyznaje Andrzej Bujek. – Przejęliśmy go od gminnego związku kółek i organizacji rolniczych za długi. Obecny plan zagospodarowania przestrzennego gminy zakłada przeznaczenie tych działek pod przemysł. Radni chcą jednak to zmienić, żeby można było tam budować domki jednorodzinne. Pozostałe tam stare budynki zostaną wyburzone. Był już przetarg na wykonawcę robót. Wygrał go puławski Trans-Syp. Koszt prac wyniesie ok. 20 tys. zł. Powinno to zostać zrobione jeszcze tej zimy. Potem przeznaczymy ten teren pod budownictwo jednorodzinne.
Na koniec Młyn, co już nie miele
– Wielki, stary młyn straszy powybijanymi szybami. To kolejny smutny obrazek z ul. Tysiąclecia. Młyn od dawna jest nieczynny. Swoimi gabarytami przykuwa jednak wzrok każdego nowego, który przejeżdza tą drogą. Bo miejscowi zdążyli się już przyzwyczaić do tego widoku.
Urząd Gminy odpowiada
– W tej sprawie nie możemy nic zrobić – twierdzi wójt. – Młyn, wraz z działką, na której stoi, należy do prywatnych właścicieli, którzy odzyskali nieruchomość. I to w ich gestii leży zagospodarowanie tego terenu.



























Kontakt:
Artykuł bardzo naciągany...
Artykuł bardzo naciągany... Ten prezentowany odcinek chodnika to może 100 metrów, dlaczego nie wspomniano o kilku kilometrach nowego chodnika z kostki biegnącego praktycznie przez całą miejscowość? Zaśmiecony przystanek? Pomijajac fakt że widzę tam dosłownie jeden papier to czy to napewno wina gminy? Nie sposob sprzatac przystanek 24 godziny na dobę, wszędzie trafi się ktoś kto nie może wyrzucic śmieci do kosza tylko na chodnik. Jedyna słuszność jaką widzę w tym artykule to brak miejsc gdzie mlodzi ludzie mogliby spędzac czas (siłownia itp.), skończyłby się problem butelek po piwach.
Nie tylko w Żyrzynie...
To prawda że nie macie klubu dla młodzieży ale nie tylko w Żyrzynie tak jest w całej gminie mamy taką sytuacje W Żyrzynie drogi i chodniki są w lepszym stanie niż w innych miejscowościach.Dla młodzieży za wiele się nie robi w naszej gminie tylko kilka imprez w Żyrzynie czy Osinach a co z pozostałymi wioskami,W Bałtowie to całkiem kiepsko jest tylko pójść na piwo do sklepu to zaraz cię policja złapie i stówkę wlepi.Nie ma klubu czy świetlicy wieś schodzi na psy. Jeśli chodzi o śmieci to u nas nie ma koszy przy przystankach i leży fura śmieci nie zapowiada się żeby ktoś zakupił kosze taka to troska o przyrodę i wygląd miejscowości,smutna rzeczywistość. Pełno butelek na poboczach i innych śmieci zasługa to braku koszy i wychowania mieszkańców.
Fundusze są
Fundusze są na tego typu zadania są tylko mało ich trafia do naszych miejscowości np przeciwdziałanie alkoholizmowi na wsi, za sama akcyzę ze sprzedawania pozwoleń alkoholowych można by wyremontować co roku jedną świetlicę ale władzę mają ważniejsze sprawy niż sprawy młodych ludzi, ciemnym narodem łatwo się kieruje. Mam nadzieje że od nowego roku się to zmieni.
do bałtowiaka
Jak już o czyms piszesz to pisz sprawdzone wiadomości.
Skończyły się te czasy kiedy wszystko nam się należało, teraz żeby coś mieć to trzeba trochę dać od siebie. Najlepiej jest tylko narzekać a jesze lepiej pod sklepem pijąc piwo, no bo gdzie pić? Swego czasu na terenie gminy działały "SIŁOWNIE" - zresztą w Bałtowie również, ale szybko okazało się, że trzeba tam się siłowć również w podnoszeniu butelek z piwem... To przykre, że to tak sie skończyło, ale jak ktoś nie umie docenić tego co ma to tak się dzieje, on dopiero zacznie to szanować, gdy sam nad tym trochę popracuje.
W Osinach jakoś potrafią się zebrać coś razem zrobić, dogadyją się a dlaczego, dlatego że robią to coś współnie i wiedzą ile własnego wysiłku trzeba wnieść aby coś osiągnąć.
Takiej postawy należy uczyć od najmłodszych lat. A jak szkolna młodzież będzie widziała tylko budkę z piwem to ten obraz im sie utrwali i tak im też zostanie, ale jężeli zobaczą, że razem można zrobić coś dobrego dla siebie i innych to potem są z tego dumni i to szanują, że mieli swój wklad .
Teraz zmieniły się czsy, i nie daje sie pieniędzy "Na Gębę" ale trzeba przystąpiś do konkursu, napisać wniosek, ale przede wszystki TRZEBA być zrzeszonym, a nie trwa to 5 minut, także wszystkim tym co chcieliby "państwowe" pieniądze radzę zacząć od początku a nie o d razu od narzekania na władzę...
Pozdrawiam, sąsiadka.
Do mimi
Z siłownią to masz rację na początku dużo osób ćwiczyło ale po pewnym czasie pojawiły się butelki w większości były to osoby starsze ale i nie tylko. Nie wszyscy uszanowali to co otrzymali. Jeśli chodzi o zrzeszanie się to pewnie kilka osób by się znalazło ale nie będzie to łatwe w dzisiejszych czasach każdy liczy na inne osoby a sam nie chce od siebie za wiele dać. Przydała by się osoba która by to wszystko od początku poprowadziła.W każdym komentarzu jest dużo prawdy tylko zależy od tego kto po jakiej stronie stoi .Pozdrawiam
RE: siłownia !
ERNI może prowadzić siłownię . On nie pije browców !