Ale obciach... czyli spacerkiem po Janowcu (zdjęcia)
Podchodzimy do kilku z nich i prosimy o wskazanie takich miejsc. Każdy z nich przyjmuje postawę lokalnego patrioty. – U nas wszystko jest ładne. Jak chcecie pisać o Janowcu, to tylko dobrze – odpowiadają. Jednak, jak się okazuje ideałów nie ma. Znaleźliśmy kilka takich miejsc – tytułowych obciachów. Po skończonej wycieczce przedstawiliśmy je Tadeuszowi Koconiowi, wójtowi gminy Janowiec.
Dziury
Niby polska rzeczywistość: jak jest ulica, to są na niej i dziury i wyrwy i kałuże. Na zdjęciu akurat ulica Kościelna. Oj, nie wygląda to ładnie, nie wygląda.
Co na to wójt?
– Rada gminy dwukrotnie w ciągu roku podnosiła wydatki z budżetu na reperację dróg. Zdajemy sobie sprawę, że jednak wszystkiego nie damy rady naprawić – rozkłada bezradnie ręce wójt. Mówi jednak o ewentualnym przeglądzie dróg jeszcze przed zimą. Tam, gdzie uszkodzona droga zagraża bezpieczeństwu – będzie naprawiona w pierwszej kolejności. Więcej napraw zapowiada wójt na wiosnę. Sprawdzimy.
Zabójca na dachach
Na dachach wielu domów i pomieszczeń gospodarczych w Janowcu nadal można spotkać azbestowe pokrycie. Azbest jest śmiertelnie niebezpieczny dla człowieka, bo powoduje choroby nowotworowe i pylicę. Jeden z takich budynków należy nawet do gminy.
Gmina: – Nie ma programu usuwania azbestu w gminie. Zinwentaryzowaliśmy tylko ile tego jest. Wyszło sporo, bo przeciętnie wypada około jednej tony azbestu na każdego mieszkańca, czyli w sumie ponad 3 tys. ton. Policzyliśmy to, aby zapobiec usuwaniu na własną rękę przez mieszkańców – mówi wójt Kocoń. Azbestowe pokrycie może zdjąć tylko specjalistyczna firma, ale to drogie rozwiązanie. Można się też go pozbyć samodzielnie po przejściu odpowiedniego szkolenia. Od nowego roku wejdzie w życie ustawa, która uniemożliwi gminom zajmowania się usuwaniem azbest, nawet tym które do tej pory korzystały z ogólnopolskiego programu.
Niebezpieczne wejście na zamek
To w to miejsce przybywa najwięcej turystów. I powinno być wzorcowe. Wejście na zamek rozpoczyna się od betonowych schodów. To tą ścieżką dostawali się na wzniesienie widzowie podczas letniego Festiwalu Filmowego „Dwa Brzegi”. Teraz na schodach leżą nieuprzątnięte liście. Schody w górnej części są niebezpiecznie uszkodzone, nie ma barierki. Można łatwo się pośliznąć i złamać tam nogę. Przez krzaki prześwituje mnóstwo śmieci, przeważnie butelek po alkoholu.
Gmina: Ścieżka znajduje się m.in. na dwóch prywatnych działkach, ale z racji że w planie zagospodarowania przestrzennego jest szlakiem turystycznym, to nie może zostać zagrodzona. – Są problemy z dogadaniem się z właścicielami. Jeden z nich jest za granicą. Są jeszcze dwie współwłaścicielki z Warszawy. W najbliższym czasie będziemy się z nimi kontaktowali listownie– tłumaczy wójt. Zapowiada, że w razie braku porozumienia, zdecyduje się na posunięcie prawne, tzw. zasiedzenie, dzięki któremu gmina stałaby się właścicielem całości terenu ścieżki. Na podjęcie decyzji wójt daje sobie czas do zimy.
Brudno na podwórkach
Posesje w Janowcu są w większości zadbane, ale zdarzają się wyjątki. To zdjęcie zrobiliśmy na ulicy Kościelnej.
Gmina: – W Janowcu mamy około 80 pustostanów, ich właściciele mieszkają w innej miejscowości i rzadko tu przyjeżdżają. Jak już są, to po to żeby odpocząć, a nie żeby posprzątać – mówi Kocoń. W gminie organizowany jest konkurs na najładniejszą posesję. Dla tych zaniedbanych ani pieniężnych ani społecznych kar tak jak w Końskowoli nie ma i – jak zastrzega wójt – nie będzie. Przypomnijmy, w Końskowoli zdjęcia zaniedbanych posesji były wywieszane na specjalnej tablicy.
Ruina w centrum
Obok budynku Urzędu Gminy stoi pokaźnej wielkości niedokończona budowa. Coś jakby pasaż handlowy. Ale inwestor wycofał się jakiś dobry czas temu.
Wójt: – Ten widok boli najbardziej. Tu miał być pawilon. Jak na razie nie znaleźliśmy sposobu handlowo-prawnego aby temu problemowi zaradzić. GS, gmina i Wspólnota Janowiec sprzedały kiedyś to prywatnej osobie. Ten pan już nie żyje. Rozmawiałem kilkakrotnie z jego żoną– tłumaczy Kocoń.
Koncepcja rewitalizacji Janowca jest taka, że w centrum będą pawilony handlowe i usługowe, a nad nimi część mieszkalna. Parkingi mają być umiejscowione na obrzeżach miejscowości.
Kiedy ten autobus?
Na przystanku przy ulicy Radomskiej brakuje rozkładu jazdy. Stoi tylko sam znak informujący, że w tym miejscu jest przystanek.
Wójt: W gminie nic nie wiedziano o problemie. Po telefonie do MZK, okazało się że nie ma jak w tym miejscu umieścić rozkładu, bo ktoś zniszczył gablotkę.
Mur z oknami
Także przy ulicy Radomskiej stoi dom, a raczej jego część. Dachu i części muru już nie ma, zostały tylko okna.
Wójt: – To jeden z najstarszych budynków w Janowcu. Dach musiano zdjąć, bo stanowił zagrożenie. Reszta – zgodnie z konserwatorskim nakazem została – aby można było potem budynek odtworzyć – mówi wójt.
Elewacja GOK nie zaprasza do środka
O ile w środku robotnicy uwijają się przy właśnie trwającym remoncie, to o tyle elewacja Gminnego Ośrodka Kultury pozostawia wiele do życzenia. Na ścianach są pęknięcia, farba odłazi, w jednym miejscu ktoś nabazgrał niebieskim sprayem.
Wójt: Na zmianę janowiczanie będą musieli jeszcze poczekać, bo na remont nie ma pieniędzy. Docelowo planowane jest zdjęcie z budynku masztu z syreną, zrobienie podjazdu dla niepełnosprawnych i oczywiście całkowita zmiana estetyki.

























Kontakt: