Aktywnie zimą - spacer w towarzystwie Presa Canario (zdjęcia)
Zima zazwyczaj zamyka nas w domach lub marzymy o tym by zakopać się pod kocami i przespać do wiosny. Warto jednak aktywnie spędzić czas.
Tu w Pulawach i okolicach spacerowałam w towarzystwie mało znanej rasy z ciepłych Wysp Kanaryjskich - Perro de Presa Canario, którą chętnie przedstawię bliżej gdyż nasze Puławskie Presy regionalnie mało znane światowo docenione sięgneły po tytuły Młodzieżowego Zwycięzcy Świata, vice Młodzieżowego Zwycięzcy Europy jak również jeden z nich jest pierwszym w historii rasy psem, który zdał wszystkie poziomy testów odwagii Czeskiego Klubu Rasy.
Krótko o rasie
Presa Canario, dziś znany szeroko również jako Dogo Canario to rasa bardzo stara. Pierwsze wzmianki o nich pojawiły się w dokumentach historycznych już kilka lat po podboju Wysp Kanaryjskich przez Hiszpanów. Przed podbojem Wyspy zamieszkiwał lud Guanchów, posiadali oni swoje małe psy zwane przez nich „cancha. W trakcie podbojów większość Guanchów zginęła, a pozostali zostali zasymilowani z hiszpańskimi najeźdźcami. Dzielny lód Guanchów przez wiele lat stawiał opór nie dając się podbić jednak ustąpił gdy Hiszpanie ulżyli w walce swoje psy wojny, mające później również udział w podboju Nowego Świata. Przywiezione psy mieszały się z miejscowymi z biegiem czasu i dzięki izolacji tworząc oddzielną grupę etniczną, która z czasem stała się nową rasą. Liczne perypetie sprawiły, że stary Perro de Presa zapomniany, zastępowany nowymi rasami i mieszany z nimi powoli ginął z krajobrazu Wysp Kanaryjskich. W latach 70-tych XX wieku na nowo odkryty w świadomości entuzjastów rasy został stopniowo rekonstruowany. Przeprowadzano wywiady ze starymi hodowcami i ludźmi, którzy znali rasę w przeszłości, szukano po wsiach i miastach ostatnich przedstawicieli rasy, na których można było zacząć pracę, stworzyć nowe linie i podwaliny dla rasy w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, zrobiono również wiele krzyżówek z innymi rasami w celu ujednolicenia populacji i uzyskania szerszej puli genetycznej. Już w latach 1986-87 zorganizowano dwa regionalne pokazy, na których zaprezentowano liczną grupę psów, sporządzono ponad osiemdziesiąt raportów i zaprezentowano rasę Komisji do Ras Hiszpańskich, a następnie na Międzynarodowej Wystawie w Madrycie 1987 roku oficjalnie zaprezentowano publiczności parę psów nowej rasy hiszpańskiej. Tymi psami były pręgowane Faycan i Marquesa. Rasa zyskała uznanie, przedstawione na jej temat informacje wystarczyły do tego by w 1989 Perro de Presa Canario został oficjalnie uznany wraz ze wzorcem zawierającym wytyczne co do tego jak powinien wyglądać i zachowywać się idealny przedstawiciel tej rasy. W grudniu 1990 roku odbyła się pierwsza Monografika rasy, swoisty przegląd osiągnięć hodowlanych i wyznacznik tego do czego dąży się w rasie. Monografiki odbywają się na Wyspach Kanaryjskich od tamtej poru co roku. Wraz z upływem czasu nastał moment, w którym rasa zaczęła być popularna bardziej i bardziej poza granicami Hiszpanii aż do jej wstępnego uznania przez FCI w 2001 z nowym wzorcem i nową nazwą Dogo Canario.
Wygląd
Patrząc na Presę widzimy psa potężnego, silnego i budzącego respekt. Duża masywna głowa, silne szczęki, inteligentne i dostojne spojrzenie ciemnobrązowych oczu, które daje wymowny sygnał co do tego z kim mamy do czynienia. Ciało Presy jest dłuższe niż wysokość w kłębie, o głębokiej i szerokiej klatce piersiowej, mocnym zadzie i dobrze kątowanych kończynach. Sprawia wrażenie stabilnego i bardzo mocnego. Poruszają się z lekką nonszalancją, czasem sprawiają wrażenie dużych kotów w kłusie nawet te potężnie zbudowane potrafią często zadziwić lekkością. Występują w dwóch kolorach – pręgowanym od jasno słomkowego i siwego w ciemne pręgi, przez rudości i brązy aż do niemal całkowicie czarnego oraz płowego od piaskowego po intensywny pomarańcz, zawsze z czarną maską i niekiedy białymi znaczeniami.
Charakter i przeznaczenie
Presa Canario to pies wszechstronnie uzdolniony. W towarzystwie miłośników rasy często mówi się że chcąc mieć psa do jednej funkcji znajdziemy na pewno rasy, które lepiej ją wykonają, jednak niewiele takich, które mogą być wykorzystane wszechstronnie i każdą z powierzonych prac wykonać skutecznie. Ideał i dążenie hodowców to przede wszystkim pies zrównoważony, idealny towarzysz i kompan, pies rodzinny, oddany swoim opiekunom, który w razie potrzeby będzie potrafił obronić gdy zajdzie taka potrzeba. To psy bardzo inteligentne, a przez to również czasem uparte i nie lubiące robić czegoś co jest pozbawione sensu choć szkolą się łatwo. Wymagają mądrego prowadzenia i odpowiedzialnego właściciela gdyż jako psy obronne potrafią działać bardzo szybko… i skutecznie. Instynktownie pilnują powierzonego im terenu. W przeszłości były to psy pomagające przy ujarzmianiu bydła w polowaniach, pilnowały dobytku oraz pełniły wszelkie funkcje jakie musiał pełnić pies w tamtych czasach i które były akurat potrzebne właścicielowi. Rasa miała również swój udział w walkach psów zwanych w Hiszpanii „pechadas” różniły się one jednak od walk psów w potocznym tego słowa znaczeniu – tamte walki sprawdzały odporność i siłę psychiczną psa, pokazywały, który pies jest lepszy i bardzo rzadko kończyły się śmiercią przeciwnika. Wyrobione przez funkcje jakie pełniły predyspozycje sprawiają, że dziś Presy są świetnymi psami obronno-stróżującymi. Najważniejsze jest zachowanie odpowiednich proporcji w ich zachowaniu oraz eliminacja osobników nadmiernie tchórzliwych bądź agresywnych. Presa to ma być przede wszystkim przyjaciel gotowy stanąć w obronie swojego ludzkiego przyjaciela i przy tym nie sprawiający mu kłopotów na każdym kroku przez zbyt wybuchowe reakcje.
Nazwa rasy czy nowa rasa?
Zmiany często tworzą opór przed nimi. Nie ominęło to również Presa Canario. Uznanie rasy przez FCI, korekta istniejącego wzorca i zmiana nazwy na Dogo Canario wzbudziły sprzeciw tradycjonalistów. Sprzeciw ten w krótkim czasie sprawił, że niektórzy zaczęli uznawać nową nazwę jako nazwę nowej rasy. Powstało wiele teorii, wiele kontrowersji i wiele obozów. Wiele osób nie przejmuje się tym sporem skupiając się na hodowli i psach uważając cały szum za w większym stopniu marketing niż rzeczywisty problem. A prawda? Praw jest tyle co zajmujących się tym tematem gdyż każdy patrzy na to przez pryzmat własnych doświadczeń i wiedzy o rasie.
Presy na Świecie
Z roku na rok rasa zdobywa coraz większą popularność na Świecie. Z początkiem lat 90-tych XX wieku największe zainteresowanie poza Hiszpanią rasa wzbudziła w Stanach Zjednoczonych, jednak jej początki w tym kraju były dość ciężkie i zbyt wielu hodowców próbowało iść na skróty lub tworzyć tą rasę od nowa używając w tym celu innych ras. Sytuacja ta uległa zmianie pod koniec lat 90-tych i sukcesywnie się poprawiała poprzez działania niektórych hodowców w propagowaniu poprawnego typu oraz poprzez import do kraju psów wysokiej klasy. W Europie znaczne zainteresowanie pojawiło się pod koniec lat 90-tych i przodowała tu Polska oraz wyhodowane tu psy, które od 2001 roku sięgnęły 3 razy po tytuł Zwycięzcy Świata, 3 razy po tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Świata, 12 razy po tytuł Zwycięzcy Europy, 7 razy tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy oraz odnosiły sukcesy na ringach Hiszpańskich startując z najlepszymi przedstawicielami rasy zdobywając Zwycięstwa Rasy, wygrywając swoje klasy i sięgając po najwyższy laur jakim było wygranie na najważniejszej dla rasy wystawie Monografice w klasie młodzieży. W Polsce mieszka również pierwszy w historii rasy pies ze zdanymi wszystkimi Testami Odwagi Czeskiego Klubu Rasy.
Presa Canario w Polsce
W latach dziewięćdziesiątych Dogo Canario znane były jeszcze pod nazwą Perro de Presa Canario. Zainteresowanie nową rasą nie ominęło Polski mimo, że nie była ona uznana przez FCI. Kiedy pierwsze egzemplarze tej wspaniałej rasy zawitały do naszego kraju nie było o nich wiadomo zbyt wiele i mało kto o nich słyszał. Niewiele było wiadomo również o ich charakterze, o tym jak powinny wyglądać i jakie linie hodowlane są najlepsze. Jednak hodowcy podjęli trud i postanowili wprowadzić tą rasę do polskiej kynologii. Nie było to łatwe gdyż z początku Związek Kynologiczny nie chciał rejestrować tych psów gdyż wedle prawa taka rasa nie istniała. O ówczesnych Perro de Presa Canario mówiono iż to najdroższe „kundle” w Polsce. Jednak hodowcy, którzy sprowadzili te psy do Polski walczyli o ich prawo do pojawienia się na ringach i prawo do rodowodów, co w końcu udało się w roku 1998. Pierwsze pojedyncze egzemplarze pojawiły się w prywatnych rękach jednak niemal nic o nich niesiemy, nigdy nie zarejestrowane i nigdy niepokalane światu przepadły w kartach historii. Oficjalnie pierwsze psy zostały importowane ze Słowacji przez pana Artura Tomaszczyka z Gliwic – miało to miejsce około roku 1997. Juz rok później bo 12.07.1998 urodził się pierwszy miot w hodowli należącej do Krzysztofa Mrozowskiego pod przydomkiem „Przystań Abelarda”. Rodzicami tego miotu były psy przywiezione ze Słowacji: Yeyo de Maxorata po Don de Maxorata i Luna oraz Bety Hamigo po Sabio i Bisa. Od roku 1997 mieliśmy również pierwsze importy z Hiszpanii i Wysp Kanaryjskich co dobrze wróżyło rozwojowi rasy w Polsce. Pierwsze hodowle Dogów Kanaryjskich poza wymienioną wcześniej Przystanią Abelarda to: Xanti Land - Agaty Olejnik, Validus Waldemara Jankowskiego , Dolina Rosy - Wojciecha Rosy, Mercator – Barbary Pałki, Presa Awangarda – Pawła Kasprzaka.
Presa Canario to psy zjednujące sobie spore rzesze fanów swoim wyjątkowym charakterem i rustykalnym pięknem. Miejmy nadzieję, że ta wspaniała rasa będzie trafiać w ręce entuzjastów rasy, którzy pokochają ją taką jaką jest i nie będą próbowali zmieniać jej na swoje potrzeby. Jeśli wymagamy od Presa Canario czegoś co jest sprzeczne z jego naturą lepiej odejdźmy od tej rasy i poszukajmy innej. Ta rasa to rasa z tradycją i dziedzictwem kulturowym. Nie zniszczmy tego.
Ewa Ziemska „Rey Gladiador”












































Kontakt:
Jedno mnie wkurza u tzw. "miłośników zwierząt"
Kiedy wreszcie zacznie się ich karać za okaleczanie psów!? Przycinanie psiakom uszu,czy odcinanie ogonów to barbarzyństwo,które prawie w całej Europie jest zakazane. W Polsce również jest to nielegalne a ci pseudo-hodowcy dalej krzywdzą psy.
Barbarzyństwem było sztuczne
Barbarzyństwem było sztuczne tworzenie ras psów i przez nadanie im konkretnych cech fizycznych narażenie ich (zapewne nieświadome) na liczne choroby i schorzenia. Psom o krótkich pyskach psują się zęby, z kolei te o pyskach wydłużonych często mają problemy z oczami, psy o długich uszach cierpią na ich zapalenia, krótkonogie i krępe mają problemy ze stawami, te wydłużonym tułowiu cierpią na choroby kręgosłupa itp. itd. Późniejsze przycinanie im uszu czy ogonów to pikuś
Galanu ma rację, a press 27
Galanu ma rację, a press 27 chyba nie czytając artykułu a konkretnie działu "KRÓTKO O RASIE" wystawia komentarze na podstawie zdjęć. Zgadza się, że kopiowanie jest w większości państw UE zakazane. Tylko że rasy, którym kopiuje się cokolwiek (ogon lub uszy) nie istnieją od wczoraj lecz ewoluowały przez setki lat. Przycinanie uszu czy ogonów miało jeden logiczny wówczas i konkretny cel - zminimalizowanie ryzyko "urazów" podczas walk. Po prostu żeby przeciwnik nie miał za co złapać. Wzorce opracowywano przez kilkadziesiąt lat. W ostatnich latach zmieniło się przeznaczenie psów, ludzka mentalność - stąd zakazy, ale wzorce pozostały i nie sposób zmieniać ich wszystkich na raz w tak krótkim czasie. Ludzie również przyzwyczaili się do wizerunków psów "kopiowanych", np. dobermany, rottweilery czy cane corso. I osobiście uważam że mniejszą szkodą jest obcięcie uszu szczeniakowi konkretnej rasy, której budowa anatomiczna nie zmienia się od lat niż doprowadzenie w przeciągu 20 lat do maksymalnego przerasowienia owczarka niemieckiego, który z psa pracującego stał się kanapową kaleką. Pozdrawiam miłośników i "miłośników" psiaków.
To zawsze gorący temat i tylu
To zawsze gorący temat i tylu zwolenników co przeciwników. Żaden z poglądów nie ma się nijak do miłości do zwierząt :) Jeden tnie uszy, inny podda psa sterylizacji kastracji dla własnej wygody inny zrobi coś innego. Myślę że trzeba też poznać temat żeby mieć zdanie, bo łato krzywdzić opiniami oceniając na podstawie wyobrażeń a nie rzeczywistości. Poza tym zależy czy mamy jednego psa czy więcej, czy siedzą w kojcach czy mają wolną łapę i aktywnie spędzają życie. W przypadku aktywnych psów o dużych temperamentach i niedelikatnych zabawach jest to lepsze dla psa. Problemem w hodowli psów są rozprzestrzeniające się schorzenia na tle genetycznym, budowa ciała uniemożliwiająca normalne funkcjonowanie, podatność na schorzenia.