drukuj

Aktywna mama w praktyce, czyli dlaczego Puławy są nieprzyjazne matkom z dziećmi

Aktywna mama

Odpoczynek

Chciałabym poruszyć temat "Aktywna Mama" i zachęcić do sprawdzenia jak to jest w praktyce.

Otóż,gdy mężowie pracują matki zajmują się dziećmi.Aktywna Mama wyrusza na spacer.Korzysta z uroku pogody, ma dla siebie chwilę wytchnienia i maluch też jest zadowolony, że jest na świeżym powietrzu.

I tak:Jestem mamą 14 m-cznego smyka i wiele razy dane mi było zmieniać pieluszkę a to na ławce w Urzędzie Miasta(bardzo przyjemna Pani portierka,zawsze mile nas witała,a to w toalecie tutejszego Urzędu jak był młodszy)wygodnie, bo w gondoli.

I to by było na tyle. Pozostaje nam ławka w parku,trawka. Na wielkie uznanie zasługuje hipermarket TESCO. Jedyne miejsce,gdzie jest oddzielona toaleta dla osób niepełnosprawnych,oraz przewijak dla matki z dzieckiem. Zawsze czysto i pachnąco czego nie można powiedzieć o innych marketach w naszym mieście.

Dla nas matek jest to bardzo ważne, abyśmy mogły podczas zakupów skorzystać z toalety. Z przewijakiem ułożyć wygodnie dziecko i przewinąć naszego malca. Nie wspomnę już o trudnościach związanych z poruszaniem się po mieście. Z powodu braku podjazdów nie jednokrotnie rezygnowałam z zakupów w wysokich budynkach.

Często też młode matki mają jedyną okazję właśnie na spacerze zajrzeć do secon hand, jednak większość tych sklepów mieści się w piwnicach lub w wysokich budynkach. Większość restauracji nie jest przystosowana dla specjalnych gości, a przecież matka z dzieckiem jest takim samym klientem. Brak krzesełka czy fotelika, o przewijaku nie ma mowy.

Chciałam tylko zwrócić uwagę na problem, z jakim borykają się mamy na spacerze. Zachęcam do obejrzenia materiałów Dzień dobry tvn, cykl "Dbamy o Mamy".

Zdjęcia

  • Aktywna mama
Konwalia
Autor:Konwalia

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
margo
margo pon., 2011-08-22 17:48

Niestety to nasza szara

Niestety to nasza szara rzeczywistośc,wybrałam się z moim maluszkiem na zakupy do sklepu z art.dziecęcymi w Puławach i cóz,weszłam i wyszłam,ciuszki dla maluchów znajdują się na piętrze do którego prowadzą dośc strome i liczne schody,miła pani sprzedawczyni zaproponowała opiekę nad dzidziusiem,ale nie mam ochoty zostawiac malca z obcą osobą,drugi z kolei sklep przywitał nas wąskimi drzwiami w które się nie zmieściliśmy z wózkiem,kolejny posiadał schody bez podjazdu,więc został nam sieciowy sklep w galerii w którym śmiało można manewrowac wózkiem,czyżby puławscy sklepikarze zapomnieli że małe dzieci jeżdzą w wózkach?

minika1986
minika1986 pon., 2011-08-22 21:23

uważam, że masz trochę racji

@margo:

uważam, że masz trochę racji ja też nie zostawiałbym swojego maleństwa pod opieką zupełnie obcych ludzi i niestety mało jest też miejsc gdzie można fajnie spędzić czas z maluch no ale taką mamy rzeczywistość i trzeba sobie jakoś radzić.

Bazyl
Bazyl pon., 2011-08-22 21:23

>>czyżby puławscy sklepikarze

@margo:

>>czyżby puławscy sklepikarze zapomnieli że małe dzieci jeżdzą w wózkach?<<

O to to, ja mam podobny problem, nigdzie w Puławach niema przystosowanego baru gdzie mógłbym wjechać wierzchem na swoim srokaczu na piwo, to jest normalna dyskryminacja miłośników hipiko-chmielo-terapii, po prostu w tych Puławach żyć się już nie daje, nie to co w takim dajmy na to Nałęczowiance

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
ryba
ryba wt., 2011-08-23 06:22

Drogi,podobny problem...

@margo:

Nadzór nad budową chodników,ścieżek nie zauważa,że wykonawcy realizując inwestycje partaczą połączenia pomiędzy zjazdami a chodnikami robiąc wysokie progi utrudniające jazdę wózkiem czy rowerem.ZDM śpi w tej sprawie.

wysportowany
wysportowany pon., 2011-08-22 21:04

aż specjalnie założyłem konto, żeby skomentować ten niby artykuł

i czego Ci jeszcze brakuje aktywna mamo? że nie wykładają czerwonego dywanu jak wchodzisz do sklepu? a może drzwi w Stokrotce za wolno się otwierają? a po Tesco powinna jeździć tesco-taxi z bagażnikiem na wózek, byś mogła śmigać między regałami. co 100 metrów na mieście powinny być wystawione stoliki 3x3 metry, by mamusie mogły przewijać dzieci, i to 3 mamusie naraz, bo przecież jak by stolik był 1x1 metr to jak by przyszła jedna mamusia, to dla drugiej by miejsca nie starczyło. i koniecznie obok stolików darmowe pieluchy, oczywiście te z górnej półki. dodatkowo w każdym supermarkecie powinien być zabawywiacz, który zabawiał by nieco starsze dzieci, podczas gdy mamusia weszła by na halę po zakupy. i każdy sklep, czy to supermarket, czy mały osiedlowy powinien mieć 10 rodzajów drzwi: dla małego, dla dużego, dla chudego, dla grubego, dla garbatego, dla łysego, dla obcokrajowca, dla matki z wózkiem-spacerówką, dla matki z wózkiem dużym, dla matki z wózkiem bliźniaczym, dla ojca z wózkiem...

niektórym to się już we łbach poprzewracało. dziecko to twój obowiązek matko, nie właściciela sklepu.

/ Niektórym to się porządnie w dupach poprzewracało. /
minika1986
minika1986 pon., 2011-08-22 21:21

chciałabym imbecylu bo

chciałabym imbecylu bo łagodniej nie można Cię nazwać -zobaczyć Twoje zdanie za kilka lat kiedy sam będziesz miał dziecko a twoja żona nie będzie miała gdzie zakupów zrobić. Chociaż lepiej żeby tacy palanci nie mieli dzieci ( z twoim podejściem do sprawy) później słyszy się w wiadomościach jak taki znęca się nad rodziną....

wysportowany
wysportowany pon., 2011-08-22 21:43

no widzisz minika, pokazałaś swoją kulturę

@minika1986:

zapewne tej kultury uczysz również swoje dzieci. "słuchaj synku / córeczko, jak ktoś ma inne zdanie niż ty, to nazwij go imbecylem i palantem". widocznie tylko to umiesz w życiu najlepiej.
a jeśli już tak sobie żądamy od sklepikarzy tego i owego - żądam, by przed każdym sklepem była kępa trawy ok. 2x2 metry, bym mógł zostawił na niej swojego psa idąc na zakupy. pies w czasie mojej nieobecności może zechcieć się załatwić. oczywiście wszystko potem posprzątam. zupełnie nie rozumiem, że sklepikarze nie dbają o klientów, którzy zostawiają psy przywiązane na smyczy przed sklepem na zimnej posadzce czy chodniku.

co do mojej przyszłości z żoną i dzieckiem - w Puławach jest tyle sklepów, że na pewno coś sobie znajdziemy. może nawet wskażemy ci je, żebyś się nie musiała tak srodze męczyć.

i ostatnia kwestia - co ma moja opinia na temat zawarty w artykule do znęcania się na rodziną? wykazujesz spore braku w logicznym myśleniu. obawiam się, czy czasem ty nie jesteś potencjalnym znęcaczem się, skoro wysnuwasz tak błędnie logiczne wnioski. w sytuacji, gdy twoje dziecko dostanie z klasówki piątkę, ty wysnujesz zły wniosek i dasz mu po tyłku. nie mówię że tak, będzie, ale popracuj nad logiką.

pozdrawiam cię moja droga bardzo serdecznie, a teraz wymyśl jakieś nowe wyzwiska dla mnie, których jutro nauczysz swoje dziecko :)

/ Niektórym to się porządnie w dupach poprzewracało. /
flybig69
flybig69 pon., 2011-08-22 22:21

Kolego wysportowany ...nie

Kolego wysportowany ...nie każda kobietka ma siłę stongmana żeby dźwigać wózek z dzieciaczkiem po schodach ...więc się troszkę zastanów co piszesz jak Ci się kiedyś dziecko w zimie osra i nie będziesz go miał gdzie przewinąć ...
pozdrawiam wszystkie Puławskie mamy

wysportowany
wysportowany pon., 2011-08-22 22:58

więc mówię

@flybig69:

stolik do przewijania co sto metrów. a co 500 metrów stolik z daszkiem, podgrzewany, ten będzie na zimę. dobrze niżej napisała pewna pani - szukanie dziury w całym. już nie róbcie z siebie ofiar losu. zasrajmy pieluchami całe Puławy, tak będzie najlepiej.

/ Niektórym to się porządnie w dupach poprzewracało. /
stokrotka
stokrotka pon., 2011-08-22 22:41

szukanie dziury w całym

Tak się składa, że też jestem mamą i jakoś nigdy nie skarżyłam sie na Puławy z jednego prostego względu - inne miasta mają gorzej!Weźmy choćby Lublin czy Zamość. Koszmarne chodniki, zero podjazdów i tyleż samo zjazdów a jeśli już to takie że nie ma szans aby z nich skorzystać. Ja jakoś do każdego sklepu wjeżdżałam z wózkiem czy to głębokim czy spacerówką, więc nie wymagajmy cudów, aby na półpiętro do second-handu wjeżdżać windą.....

misek
misek pon., 2011-08-22 23:08

No i okazuje się, że...

tzw. "aktywna mama" aktywnie spędza wolny czas chadzając ze swoim dziecięciem po second handach lub wielkich powierzchniach firmy TESCO.

Potem to dziecię dorastając już z przyzwyczajenia nie widzi innej możliwości tzw aktywnego spędzania wolnego czasu jak tylko zacząć dzień od TESCO dalej w second handzie i kończąc na browarze, gdzie uczy się takich pięknych wyrazów polskego języka jak np "imbecyl".

Bo aktywna mama to w dzisiejszym slangu mama, która spędza wolny czas na zakupach. Za kilka lat ta sama aktywna mama pójdzie do lecznicy w kolejkę, bo dziecko będzie miało problemy z kręgosłupem uczone wiecznego siedzenia przed TV, PC lub w wózku (aby się nie zmęczyło i spociło przypadkiem).

Aktywna mamo jeżeli już dbasz o dziecię swoje idź do parku, do lasku. Zakupy rób sama, teraz pieluchomajtek nie musi jeszcze przymierzać w sklepach. Nie ma chyba takiej potrzeby codziennego latania po tzw. ciuchach, chyba że jesteś od tego uzależniona i codziennie nie wytrzymujesz i po prostu musisz!

Jak myślisz czy chodzenie po mieście (po fatałaszkach, które trzeba poprzymierzać) z dzieckiem z poziomu bliskiego chodnikowi (przy jezdni) jest takie zdrowe?

wysportowany
wysportowany pon., 2011-08-22 23:45

strzał w dziesiątkę :)

@misek:

strzał w dziesiątkę :)

/ Niektórym to się porządnie w dupach poprzewracało. /
oltom
oltom pon., 2011-08-22 23:07

A ja myślę, że Autorka

A ja myślę, że Autorka artykułu ma sporo racji. I nie chodzi mi tylko o szeroko rozumiane "względy społeczne", czy jakieś tematy "podejścia prorodzinnego", ale o względy czysto komercyjne. Kobiety z małymi dziećmi w wózkach to spora grupa potencjalnych klientek, przy czym klientek często trochę "specyficznych" (bez urazy !), które zakupy traktują często jako formę rozrywki, czy też "wyrwania się z domu". A przy okazji potrafią zostawić w sklepie sporo pieniędzy :-) Oczywiście pod warunkiem, że do takiego sklepu wejdą ... A wejść mogą TYLKO z dzieckiem w wózku ...

Przecież już z samej treści artykułu wyraźnie wynika, że Autorka spośród wszystkich puławskich marketów wybrała Tesco - TYLKO dlatego, że może tam wejść z wózkiem i przewinąć dzieciaka. I nie sądzę, że do Tesco chodzi po to, żeby tam TYLKO przewijać dziecko :-) A pewnie "przy okazji" robi właśnie tam swoje codzienne zakupy.

Myślę, że takie uwagi, jak te zawarte w artykule, powinny dać do myślenia właścicielom sklepów, zwłaszcza tych z artykułami dla małych dzieci. Proste - chcecie mieć wśród swoich klientów matki z małymi dziećmi w wózkach ? Dajcie im możliwość wejścia z dzieckiem do swojego sklepu :-) Dajcie im kawałek deski za kotarką do przewinięcia dzieciaka i może dostęp do wody. Dużo to nie kosztuje, a na pewno się opłaci.

A co do psów, to też bym bardzo chciał, żeby ktoś może wymyślił system oznaczania sklepów "przyjaznych psom" (takie "DOG FRIENDLY"), gdzie można wejść z psem do środka bez narażania się na fochy sprzedawczyni, czy dziwne uwagi klientów ... Oczywiście mówię o psach na smyczy, nieagresywnych. W niektórych branżach jest to niedopuszczalne z powodu POLSKICH przepisów sanitarnych (bo nie w całej Europie jest tak samo ...) Ale w wielu branżach nie ma zakazów prawnych. Nie każdy pies może zostać na smyczy pod sklepem - mój albo by się "zawył" na śmierć, albo by mi go ukradli (taki obronny bardzo jest ...) :-)

I żeby była jasność - nie domagam się żadnych przepisów, NAKAZUJĄCYCH takie rozwiązania. Mówię tylko o czystym podejściu komercyjnym sprzedawców - o możliwości pozyskania przez nich stałych i częstych klientów naprawdę małym kosztem.

Halszka
Halszka pon., 2011-08-22 23:12

Artykuł nie tyle jest

Artykuł nie tyle jest narzekaniem, ile postuluje pewne zmiany. Przecież może być pod tym względem jeszcze lepiej. Tu nie chodzi o przewijaki co 500 m, tylko o możliwość zrobienia zakupów w sklepie dla dzieci czy w markecie. Przecież aktywna mama oprócz zajęcia się dzieckiem rodzinie obiad też musi przygotować, a kto ma jej zrobić zakupy?

Halszka
ania71
ania71 pon., 2011-08-22 23:15

przewijaki

przewijaki są też w toaletach w Galerii Zielonej, nie tylko w Tesco

ania71
misek
misek pon., 2011-08-22 23:16

O przepraszam...

...następna ciekawa inicjatywa: buda dla psa pod każdym sklepem.

Może mi jednak nie pasuje stanie w kolejce z pieskiem obwąchującym moje nogawki, bo jego właściciel akurat zajmuje się wybieraniem marchewek i ma cały świat w poważaniu, bo jego pupil przezywa problemy natury emocjonalnej czekając pod sklepem.

Czy ja mogę przeżywac swoje człowiecze problemy bez angażowania fundacji VIVA?

Jaki jeszcze pomysł?

oltom
oltom pon., 2011-08-22 23:22

Misiek, nikt nikogo nie

@misek:

Misiek, nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do konkretnych sklepów. Gdyby jakiś sklep wyraźnie zaznaczył, że można do środka wchodzić z psami, TY mógłbyś z zakupów w tym sklepie zrezygnować i iść tam, gdzie psów nie wpuszczają. Myślę, że utrata jednego "miśka" szybko by została zrekompensowana pozyskaniem wielu "psiarzy" ...

A tak na marginesie - są zakazy wchodzenia do sklepów z psami. Pewnie dlatego, że są brudne, śmierdzące, gryzą i obwąchują ... A ja myślę, że wiele z tych psów jest dużo czyściejszych i mniej śmierdzących niż sporo LUDZI, którzy do tych sklepów wchodzą ... W te upały to się po prostu CZUJE ...

misek
misek pon., 2011-08-22 23:16

O przepraszam...

...następna ciekawa inicjatywa: buda dla psa pod każdym sklepem.

Może mi jednak nie pasuje stanie w kolejce z pieskiem obwąchującym moje nogawki, bo jego właściciel akurat zajmuje się wybieraniem marchewek i ma cały świat w poważaniu, bo jego pupil przeżywa problemy natury emocjonalnej czekając pod sklepem.

Czy ja mogę przeżywać swoje człowiecze problemy bez angażowania fundacji VIVA?

Jaki jeszcze pomysł?

misek
misek pon., 2011-08-22 23:16

O przepraszam...

...następna ciekawa inicjatywa: buda dla psa pod każdym sklepem.

Może mi jednak nie pasuje stanie w kolejce z pieskiem obwąchującym moje nogawki, bo jego właściciel akurat zajmuje się wybieraniem marchewek i ma cały świat w poważaniu, bo jego pupil przeżywa problemy natury emocjonalnej czekając pod sklepem.

Czy ja mogę przeżywać swoje człowiecze problemy bez angażowania fundacji VIVA?

Jaki jeszcze pomysł?

misek
misek pon., 2011-08-22 23:17

O przepraszam...

...następna ciekawa inicjatywa: buda dla psa pod każdym sklepem.

Może mi jednak nie pasuje stanie w kolejce z pieskiem obwąchującym moje nogawki, bo jego właściciel akurat zajmuje się wybieraniem marchewek i ma cały świat w poważaniu, bo jego pupil przeżywa problemy natury emocjonalnej czekając pod sklepem.

Czy ja mogę przeżywać swoje człowiecze problemy bez angażowania fundacji VIVA?

Jaki jeszcze pomysł?

misek
misek pon., 2011-08-22 23:17

O przepraszam...

...następna ciekawa inicjatywa: buda dla psa pod każdym sklepem.

Może mi jednak nie pasuje stanie w kolejce z pieskiem obwąchującym moje nogawki, bo jego właściciel akurat zajmuje się wybieraniem marchewek i ma cały świat w poważaniu, bo jego pupil przeżywa problemy natury emocjonalnej czekając pod sklepem.

Czy ja mogę przeżywać swoje człowiecze problemy bez angażowania fundacji VIVA?

Jaki jeszcze pomysł?

misek
misek pon., 2011-08-22 23:42

Odpowiadam:

Oczywiście zgadzam się z Wami wszystkimi po kolei jak lecicie z góry na dół.
Wszelkie ułatwienia dla kupujących samotnych (WC) z dzieckiem (przewijaki), ubierających się (niekrępujące przymierzalnie) są elementem niezbędnego ucywilizowania społeczności wszelkich ras.
W pewnych sytuacjach nadmierne żądania są może tylko śmieszne (patrz niskobudżetowy second hand).

Pies w sklepie może przypadkiem dotknąć kagańcem lub językiem coś, co ja mogę kupić (pisałem o wybieraniu marchewek) - lubi wąchać tak już ma. Także to co pozostawiają niektórzy ludzie.
Sam mam psa, któremu do sklepu i mojej kuchni wchodzić nie wolno. Jeżeli nawet patrzy z politowaniem, to już jego sprawa. Natomiast jestem niemalże pewien, że sklep tolerujący pieski straci nie tylko jednego "miseka" (i miśka może także). Bez względu na dotychczasową reputację.

Kilka psów w sklepie? Chyba naprawdę swojego pupilka masz od niedawna?

Jeżeli nie moge zostawić swojego psa przed sklepem, wychodze dwa razy. Tracę czas, oczywiście. Ale taka już jest dola psiarzy. Mało mi się to podoba.

Mało tego nie jeżdżę po chodnikach rowerem, bo wiem że przeszkadza to pieszym. Dziwię się tym, którzy już nawet muszą ganiać po targowiskach. Czemu nie potrafią wysadzić jajek z siodełka? Bezstresowe wychowanie???

oltom
oltom pon., 2011-08-22 23:50

Misek, napisałem wyraźnie, że

@misek:

Misek, napisałem wyraźnie, że w niektórych branżach jest prawny zakaz wprowadzania psów - chodzi o branże spożywcze, o służbę zdrowia, itp. Tak więc nie bój się, że w Polsce jakiś pies poliże marchewkę :-) Chodziło mi o branże "neutralne" - nie widzę zagrożenia zdrowotnego dla ludzi we wprowadzeniu psa do sklepu na przykład z artykułami metalowymi, czy z odzieżą. A kilka psów w jednym sklepie ? Jak najbardziej - pod warunkiem, że właściciel potrafi panować nad swoim psem. I nie chodzi mi o "panowanie" polegające na niewpuszczaniu go do kuchni, ale o kontrolę nad tym, co robi, jak jest ze mną poza domem. Psa mam wystarczająco długo, żebym wiedział, o czym mówię. Przy wychowaniu psa nie decyduje to, ile lat się go ma, ale jak się go ułożyło ... To jest chyba oczywiste.

Wiem, że mówię o rzeczach nierealnych w tej chwili w Polsce - traktuj to raczej jako dywagacje przy okazji dyskusji o sklepach dla matek z małymi dziećmi :-) Ale tak jak powiedziałem wcześniej - każdy ma prawo wybrać sobie na robienie zakupów taki sklep, jaki mu pasuje - nawet w mieście wielkości Puław jest w większości branż spory wybór sklepów. I jeśli ktoś nie chodzi do jakiegoś sklepu dlatego, że uważa, że sprzedawczyni jest niemiła, albo mu nie pasuje ciepłe piwo, to tak samo ktoś inny mógłby nie chodzić tam, gdzie się wpuszcza psy. A kto inny właśnie TAM i tylko DLATEGO by chodził :-)

PS. Sorry za złą odmianę nicka :-) Miseku :-)

misek
misek wt., 2011-08-23 22:21

Napisałeś wyraźnie...

@oltom:

...a ja przeczytałem bez zrozumienia. Masz rację. Na "gwoździach" pewnie psy mogłyby być. Ale taki nie lubiący piesków to co ma robić, po Puławach latac za gwoździami, bo większośc sklepów tolerancyjnych będzie? ;)

Nie gniewam się. "Misiek" też ładnie ale chyba był zajęty, albo "i" wypało, nie pamiętam. To bez znaczenia.

marek
marek wt., 2011-08-23 08:50

Wysportowany 1000 % racji

Ja mam dwoje dzieci i normalnie je wychowałem bez TESCO,GZ i podgrzewanych stolików:) Moi rodzice mnie i brata tak samo wychowali i nie robili problemów z niczego. Krew mnie zalewa jak przychodzi paniusia z niunią i ŻĄDA przywilejów bo ona ma bachora i koniec kropka. Nie ma foteli z masażem do karmienia dzieciątka ? A podjazd dla wózków dlaczego taki stromy, a dlaczego to tak zimno,proszę podkręcić klimę,a gdzie przewijak na środku bo ona do toalety nie wejdzie. Potem zaś jest płącz bo plac zabaw za mały,piasek za suchy a i za głosno bo jej niunia lubi ciszę.
Jaki sklep nie ma wjazdu ? Gdzie za wąskie drzwi ?
Coś ci się kobieto w głowie poprzewracało. Moze miasto przebudujmy i zróbmy tor dla wózków bo za mało miejsca.
Cholera w gz tez czasem chcę zrobic zakupy ale przecież jak najdzie się tych łajz z wózkami to slalomem trzeba iść i jeszcze nasłuchać się jaki to buc bo nie chcę przepuszczać na korytarzu?
No a ostatnie obserwacje to nosidło i 3-tygodniowe dzieci na zakupach w kauflandzie.Brawo mamusie.

stokrotka
stokrotka wt., 2011-08-23 14:31

ŚWIĘTA RACJA!!!

@marek:

ŚWIĘTA RACJA!!!

tomtom
tomtom wt., 2011-08-23 20:18

co do noszenia zgoda ale

@marek:

jeśli chodzi o podjazdy, windy, autobusy niskopodłogowe, pampersy i inne ustrojstwa których my nie mielimy a nasze dzieci mają ... TAK MA BYĆ i JU.
Jest XXIw i nie można tyłka szkłem podcierać.

tom-tom
MamaMi
MamaMi wt., 2011-08-23 10:20

No i mamy takie społoczeństwo

Panie Marku, Panie wysportowany - mam nadzieję, że system emerytalny mocno się zmieni i moje dzieci nie będą musiały łożyć na tak egoistycznych durni jak WY.
Mój dzieciak jest już podrośnięty. Drugi rośnie w brzuszku, więc wiem co nie co o niedogodnościach w tym mieście. Tak się składa, że widziałam też inne miasta poza naszym powiatem ;-).

Po pierwszej ciąży niczego nie oczekuję od współmieszkańców - szczególnie od młodych wysportowanych mężczyzn w kolejkach.
Oczywiście ciężarna powinna siedzieć w domu i nie pokazywać się na mieście z tak nieestetyczną figurą :-).
Matki z dziećmi won za miasto, bo nie daj Bóg Pan wysportowany lub Pan Marek poczują woń dziecięcej kupki w sklepie spożywczym.

Wszystkiego dobrego Panowie (i jakaś tam Pani wyżej), nam jest świetnie więc po co to zmieniać. Grunt, że "siłki" w Puławach są dla Was, a tym głupim babom się w d... poprzewracało.

Jest takie jedno słowo Panowie - EMPATIA - zupełnie Wam nieznane.

p.s. nie rozumiem Panie Marku co Panu przeszkadzało to nosidełko z dzieckiem 3tyg? pod nogami się walało? Co Pana obchodzi kiedy i gdzie rodzice mają ochotę dziecinę zapoznać ze światem zewnętrznym?

~mamaMi
Bazyl
Bazyl wt., 2011-08-23 11:12

Empatia, a cóż to takiego,

@MamaMi:

Empatia, a cóż to takiego, być może to zrozumienie bliźniego że cierpi kiedy zalatuje osranym pampersem, lub kiedy mu palce puchną od najeżdżania wózkami z zawartością dobrze odżywionych bobasków.
Empatia może to być? umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji.
Nie jest to czasami "dziwadło" z którym trzeba by najpierw z samym sobą się zderzyć zanim się wyrzuci drugiemu - >>EMPATIA - zupełnie Wam nieznane.<<

"Przyrost mądrości daje się dokładnie mierzyć ubywaniem żółci" - Fryderyk Nietzsche
marek
marek wt., 2011-08-23 10:39

droga mi

egoistycznego durnia poszukaj sobie w rodzinie.Moze to byc nawet twoj mąż bowiem wziął sobie za zonę idiotkę.
Noś swego dzidziusia,dzidzię,fasolkę i inne bzdety a nam nie nakazuj co mamy oglądać. Masz bachora,to go pilnuj a nie zmuszaj nas do słuchania jego wrzasków, przebieraj tak abym nie musiał oglądać zafajdanej pieluchy i karm tak aby twoj cyc nie był atrakcją bo naprawdę mnie to nie obchodzi.
Nie potrafisz się zachowywac w społeczenstwie--sklepie to siedz w domu razem z cuuuuuuuuuudownym dzieciątkiem.
wózki i cięzarne matki nie są pępkiem świata,poza nimi istnieją jeszcze inni np . chorzy w kolejce do lekarza czy inni do kasy w supermarkecie. Niech mi jedna z drugą nie jedzie po nogach wózkiem bo ona ma pierwszenstwo-słowo przepraszam zna?
Nie ośmieszaj sie dziewczyno i pomyśl móżgiem a nie macicą.

Konwalia
Konwalia wt., 2011-08-23 12:31

Od autorki:Jest taki film"Miasto gniewu"

No i się zaczęło!
Artykuł wywołał burzę..mózgów.Ile ludzi tyle opinii.Ale nie o tym,bo wszystko ,co chciałam napisać zawarte jest w artykule.Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię,niekiedy ona mija się z tematem...psy(brak budy przed sklepem),bary przystosowane do wjazdu na srokaczu(dla miłośników piwa),tesco taxi,darmowe pieluchy,stoliki... tu "polecieliście"(stoliki 3x3 metry,stoliki do przewijania co 100 m,stoliki z daszkiem,podgrzewane zimą co 500m)przewijak na środku toalety),place zabaw-piasek za suchy,fotel z masażem do karmienia dzieciątka,chorzy w kolejkach do lekarza,do kasy,zafajdane pieluchy,3tg dzieci na zakupach w nosidełku.Pojawiły się także bluzgi na forum,okreslenia(imbecyl,ofiary losu,dureń,macica,bachor,palant,łby,idiotka...)I pytam:Dlaczego?i po co?I co mają na celu stoliki,psy,fotel z masażem i inne do zamieszczonego artykułu...?Jak ktoś słusznie zauważył,napisał:Artykuł nie tyle jest narzekaniem, ile postuluje pewne zmiany-Halszka.
Również dziękuję za opinię/komentarz Oltom,który w pełni zrozumiał przesłanie.
Chciałabym także poinformować,że gdyby faktycznie tak było,wymieniłabym pomieszczenie w Galerii " Zielona" jako pomieszczenie z przewijakiem dla matki z dzieckiem.Jednak drzwi zawsze były zamknięte,a klucz nie wiadomo skąd wziąć?Jedyne,co zastałam to naklejkę na drzwiach informującą,że takie pomieszczenie tam się znajduje.Jeszcze dziś sprawdzę czy po wczorajszym artykule coś się zmieniło....w Galerii Zielona,tak jak to zapewnia ania71...Nie tylko w TESCO?No i właśnie,odpowiedziałaś tym samym na jedno zdanie zawarte w artykule.Czyli doliczyłabym się dwóch...a reszta?Przypomnę,że Tesco mieści się na Dęblińskiej,a Galeria na Lubelskiej.I bardzo proszę nie dokładać "dodatkowych żądań" i nie ubliżać tym,którzy chcą wyrazić swoją opinię.
Autorka.

Konwalia
misek
misek wt., 2011-08-23 22:34

Przecież dobrze wiemy...

@Konwalia:

że chciałaś wywołać dyskusję i aby ona zaistniała, to musieliśmy wprowadzając burzę, zająć stanowisko przeciwne.

A tą budą to mi dosoliłaś nie ma co. Jak się rozpiję (ale nie w nowym browarze), to będziesz mnie miała na sumieniu.

Jak napisałem, w tych czasach pewne udogodnienia powinny być całkiem zwyczajne w tolerowanych granicach: centra handlowe, „Mosir-y”, opery leśne itp i wystarczy. Nadmierne wymagania mogą być nierealne i śmieszne.

Pewne sytuacje reguluje życie: patrz zakusy na płatny parking pod Galerią Zielona. Jeżeli ktoś robi mi wbrew, to się obrażam i mijam go szerokim łukiem.

Konwalia
Konwalia wt., 2011-08-23 15:35

c.d pampersów i innych nieszczęśników...

I tak jak wcześniej wspomniałam w Galerii " Zielona "nie ma takiego pomieszczenia,a był na dole w szeregu gdzie toalety.Jest natomiast toaleta dla osób niepełnosprawnych,tak samo jak w Kaufland,żeby nie było...ale wróćmy do pomieszczeń,a dokładnie do "nieszczęsnych" przewijaków.Jedyna możliwość jaka jest w galerii to pomieszczenie na ostatnim piętrze,gdzie znajduje się FIKOLAND(i tam faktycznie jest,bo nie raz byłam tam z dzieckiem)Ale teraz pomyślmy:Jak się tam dostałam?Oczywiście,że windą.I nie wyobrażam sobie matek targających wózek (plus dziecko)to ma swoje kilogramy ,na ostatnie piętro.A może ktoś wyobraża sobie przez "ruchome schody"?
A wracając do wypowiedzi"darmowych pieluch z górnej półki"...dobry pomysł!Wszak w większości toalet są ręczniki papierowe do wycierania rąk,chyba,że tobie nie potrzebne,bo zadowolisz się elektryczną suszarką.Czemu by nie?Już widzę grono matek "zwijających pieluchy"bo jak za darmo to trzeba brać!...a skoro ręczniki są dostępne za free,to czemu by nie?
To taka aluzja,<śmiech>...

Konwalia
elfacial
elfacial wt., 2011-08-23 16:01

pewien dysonans tu dostrzegam...

aktywna mama według mojego rozeznania nie powinna mieć kłopotów z pokonaniem schodka, krawężnika tudzież innej przeszkody...więc może jednak nie tak aktywna jakby chciała...?
a ocenianie Puław jako miasta z perspektywy szmateksu i tesco też jakby jest lekkim nadużyciem..

Di
Di śr., 2011-08-24 13:01

Aktywna mama źle zrozumiane

A mnie sie wydawało że hasło "Aktywna mama" dotyczyło pracy zawodowej kobiet z dziećmi - a tu o urlopie wychowawczym.

dzidek75
dzidek75 śr., 2011-08-24 23:07

Bez jaj

Mam córkę która ma prawie 2 lata. Od samego początku nie miałem problemów w żadnym sklepie, aby wjechać z wózkiem i zrobić zakupy. A jak mi się dziecko zesrało to jechałem do domu, przewijałem i z powrotem na zakupy. Nigdy nie przewijałem dziecka w sklepie i innych instytucjach. A tam gdzie dziecko musiałbym zostawić to szedłem z zoną i temat był rozwiązany. Także bez przesady. Dobrze napisał Wysportowany. A sklepikarze nie będą się ładować w koszty z windami, bo jedna mama która ma problem beczy na forum, ze jest jej jest źle. Droga Margo, czy Twój wózek to czołg. Myśl, a wtedy wszedzie sobie dasz radę.