drukuj

Akcja „Uwaga niewybuch" po tragedii w Końskowoli

Policyjna akcja profilaktyczna "Uwaga niewybuch"

Fot. Policja

Puławscy policjanci szkolą dzieci jak rozpoznawać i jak zachować się w przypadku znalezienia niewybuchu. Projekt profilaktyczny po nazwą „Uwaga niewybuch" ma zapobiegać podobnym tragediom, jak ta która wydarzyła się w Końskowoli.

Policjanci z Puław rozpoczynają cykl spotkań z dziećmi i młodzieżą w szkołach powiatu dotyczących niewybuchów.– Pomimo upływu wielu lat od zakończenia II wojny światowej na terenie naszego powiatu ciągle ujawniane są różne niewybuchy – tłumaczy Marcin Koper z puławskiej policji.

Policyjni pirotechnicy wyjeżdżają kilkadziesiąt razy rocznie do tego typu znalezisk. Najwięcej odnajdywanych jest ich w okolicach Janowca, Gołębia i Końskowoli. Najczęściej wykopywane są podczas prac polowych, w ogródkach, podczas wykopów na budowach oraz znajdowane są w lesie przez amatorów grzybów. Tragiczną śmiercią dwojga dzieci zakończyło się w marcu znalezienie niewybuchu w Końskowoli.

W poniedziałek policjanci odbyli spotkanie z uczniami w Janowcu. Przygotowali pokaz slajdów z najczęściej ujawnianymi ładunkami. Mówili też co należy zrobić, jeśli znajdzie się taki niewybuch.

Znalazłeś coś, co przypomina niewybuch?

1. Nie ruszamy, nie przenosimy, nie wyrzucamy do wody przedmiotów przypominających niewybuch.
2. Nie dopuszczamy do miejsca znaleziska innych osób postronnych.
3. Natychmiast informujemy osobę dorosłą lub policję.
4. Nie zbliżamy się do czasu przyjazdu odpowiednich służb.

Współpraca: KWP Lublin

Zdjęcia

  • Policyjna akcja profilaktyczna "Uwaga niewybuch"
  • Niewybuch

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
king
king pon., 2011-05-16 16:53

lepiej późno uświadamiać niż wcale

ale u nas zawsze jest tak, że musi się coś stać w rodzaju tragedii to coś drgnie

marek
marek wt., 2011-05-17 08:40

nieprawda

Pogadanki takie były zawsze, to wina szkół,że nie zapraszają policjantów. Jak w szkole syna byli na pogadance mówili o narkotykach,alkoholu,niewypałach.
Trzeba tylko zaprosić panów z komendy a oni naprawdę wszystko powiedzą.