Abramczyk: Awans do okręgówki? Może za rok lub dwa
• Jak wyglądają przygotowania Garbarni do rundy wiosennej?
- Od początku trenujemy cztery razy w tygodniu, dwa razy w hali, raz na siłowni i raz na dworze. Teraz dochodzą nam do tego sparingi. Graliśmy już jeden z Rykami, który przegraliśmy 1:5. W sobotę lub niedzielę gramy kolejny mecz kontrolny z Sygnałem Chodel.
• Czyli wszystko przebiega bez żadnych zakłóceń?
- Problemem jest to, że nie mamy gdzie normalnie trenować, tylko sala i boisko boczne. Ale musimy się jakoś przemęczyć.
• Kto nowy pojawił się u was?
- Mateusz Hinc z Puławiaka i Piotr Jedut z Góry Puławskiej. Jest jeszcze dwóch zawodników z juniorów Żyrzyniaka, którzy mieli ostatnio przerwę w grze. Mam z nimi zajęcia w szkole stąd postanowiłem ich sprawdzić.
• Jakie są szanse, że zostaną?
- W przypadku juniorów to nic pewnego. Jeśli chodzi o Hinca i Jeduta to jesteśmy nimi zainteresowani więc wszystko leży w rękach działaczy.
• A kto odchodzi z Kurowa?
- Na pewno Radek Miazek do Hetmana Gołąb i być może Kamil Wójciak, który trenuje z trzecioligową Legionovią Legionowo. Ale nie wiadomo czy będzie tam grał, bo działacze Legionovii mieli się z nami skontaktować w sprawie jego transferu a do tej pory tego nie zrobili. Reszta piłkarzy zostaje.
• A co Krzysztofem Pękałą, który nie trenuje przecież z wami?
- Krzysiek jest na razie zagranicą, ale jest zawodnikiem Garbarni. Jeśli tylko wróci i pojawi się na treningu to będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu.
• O co Garbarnia powalczy wiosną?
- Sytuacja w tabeli nie jest zła. Na razie mamy więc grać jak najlepiej. Żadnych konkretnych celów mi nie postawiono. Przez te pół roku mamy budować formę na przyszłość. Bo z tego co słyszałem, to być może za rok, za dwa klub zechce powalczyć o awans do okręgówki.
• Gdzie będziecie grać wiosną?
- Pewnie nadal w Garbowie. Stadion w Kurowie został wyremontowany, ale jest za wcześnie żeby na niego wejść. Będzie to możliwe dopiero na jesieni.



























Kontakt: