17-latek wyszedł z poprawczaka i ukradł fiata. Bo nie miał jak wrócić do domu
- W poniedziałkowy wieczór mundurowi z Puław zauważyli ślady pojazdu prowadzące do pobliskiego lasu znajdującego się przy ul. Ceglanej. Kiedy za śladami dotarli na miejsce, zauważyli czerwonego fiata, a w nim trzech młodych mężczyzn. Wylegitymowani powiedzieli, że samochód pożyczyli od ich kolegi Mateusza K. - informuje Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji.
Okazało się, że auto zostało ukradzione w Ostrowcu Świętkorzyskim i poszukuje go policja. Policjanci dotarli do Mateusza K. 17-latek tłumaczył policjantom, że dostał przepustkę z zakładu poprawczego, ale nie miał pieniędzy na powrót do Puław, gdzie mieszka. Dlatego ukradł fiata.
17-letni złodziej trafił do policyjnego aresztu, a we wtorek radiowóz odwiózł go z powrotem do zakładu poprawczego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Mateuszowi K. grozi teraz do 5 lat pozbawienia wolności. W poprawczaku siedział między innymi za kradzieże samochodów.



























Kontakt:
Czy oni nie mogą tego
Czy oni nie mogą tego Karkoszki po prostu zastrzelić przy próbie ucieczki? W zeszłym roku ukradł mi samochód z garażu. We wrześniu ma się odbyć sprawa sądowa.
I niech mi ktoś powie, że
I niech mi ktoś powie, że takiej patologii nie powinno się tępić. Przecież z tych śmieci materiał na człowieka jest żaden. Wyszli z zakładu i pierwsze co zrobili to ukradli komuś samochód. Kulka w łeb...
Ktoś to w końcu zrobi. Tylko
Ktoś to w końcu zrobi. Tylko za takie bydle trzeba będzie odpowiadać jak za człowieka... A z więzienia wyjdzie tylko lepiej przeszkolony...